Dobrze, że nie kupiłem Hummera

2006-03-03 01:01:52

Kazałem dilerowi trzy furki podstawić, bo żem chciał obejrzeć. Humer był, Volwo XC-90 i Range Rower. Volviak miał badziewną skórę na siedzeniach, a Rover to kanciak straszny, no i Humer został. Już się miałem decydować, gotowiznę w walizce miałem nawet, ale kumpel z ławy z Wiejskiej właśnie się pochwalił, że Maybacha kupił. Okazyjnie, bo w USA bezpośrednio, a nie tych zdzierców w salonie w Warszawie. 300 tysięcy zielonych kosztował. Jak to chłopina zrobił, skoro ma 150 tysięcy oszczędności to nie wiem, a firma cienko przędzie (100 tysięcy zysku na 12 milionów przychodów), a jeszcze dla suczki swojej Mesia SL kupuje. Może zostanę lepiej przy swojej fieście.

* * *


Spokojnie, powyżej to na szczęście marna literatura mojego pióra. Jeśli komuś jednak to imponuje, i chce być jak Piotr Misztal z Samogwałtu



To niech przebierze się z dresu w garnitur i zacznie produkować cement dorabiając na boku w parlamencie.

skomentuj (0)
Strona główna